poniedziałek, 18 czerwca 2018 18:04

Poznaj trenera - Eduard Cugat Pelegri

Eduard Cugat Pelegri - Hiszpania

Od dziecka wiedziałem, że moje życie będzie się kręcić wokół koni. I choć w domu nie było koni, to od małego chodziłem na wszystkie pokazy i zawody konne, aby obserwować te wspaniałe zwierzęta. Po jakimś czasie spostrzegłem, że ludzie najczęściej nie brali pod uwagę jak może czuć się zwierzę z którym pracują, że je zwykle uczłowieczają i że ja sam chciałbym pracować z końmi zupełnie inaczej.

Los pozwolił mi na wypróbowanie budowania relacji z końmi kiedy skończyłem 15 lat – zacząłem wtedy brać lekcje tradycyjnej jazdy – ujeżdżenia i skoki. Bardzo szybko zostałem asystentem na kursach i innych szkoleniach, co otworzyło moje oczy jeszcze szerzej. Moi nauczyciele zaczęli się bacznie przyglądać w jaki sposób uzyskuję u koni zebranie i rozpoczęły się długie dyskusje czy należy używać więcej czy mniej presji i czy należy prosić o więcej czy o mniej.

W kolejnych latach przekonałem się, że stawianie siebie na miejscu konia i próba bycia razem z nim pomagała mi nie tylko w uzyskaniu postępów w pracy, ale także w jego rozluźnieniu, w rozbudzeniu jego ciekawości, w pozyskaniu jego pozytywnego nastawienia i w wielu przypadkach czas szkolenia ulegał jednocześnie skróceniu. W wieku 19 lat zacząłem pracować z młodymi końmi – ustanawiając podstawy tego, jak późniejszy wierzchowiec będzie postrzegał siodło i jeźdźca. Przygotowywałem w ten sposób konie, które później startowały w rajdach długodystansowych, w zawodach ujeżdżenia i w skokach. Zrozumiałem, że bez względu na dyscyplinę, w której przyjdzie im potem startować, każdy powinien przejść podstawowy trening z ziemi, by bez obciążenia i niepotrzebnego napięcia pracować nad właściwym ustawieniem mięśni.

Oprócz zwykłej pracy w ramach konsultacji i pracy końmi sportowymi, zacząłem także prowadzić szkolenia w formie kursów, klinik i seminariów. W 2013 spełnił się mój sen – otworzyłem własną szkołę Horse Connection Academy. Jednocześnie kiedy mogę, biorę udział w rajdach długodystansowych a dodatkowo z psami w zawodach agility.

Zawsze uczę innych, że to my ludzie jesteśmy odpowiedzialni za to, co i jak robią nasze konie – im samym nie pozwalamy przecież decydować, muszą zwykle wykonywać to, czego od nich wymagamy. A przecież jeśli tylko pozwolimy im być końmi i zaczniemy je motywować w miejsce zmuszania, nie tylko wykonają to, o co poprosimy, ale też zrobią to na pewno dużo lepiej.


 

 

www.horseconnectionacademy.com

 

ORGANIZATORZY

PARTNERZY MEDIALNI

 

 

PARTNERZY