Co mnie napadło, żeby po raz drugi organizować tę imprezę?
W pierwszej edycji z września 2010 poprzeczkę ustawiłem dość wysoko.
I dobrze.
Albo robić coś porządnie albo wcale.
A porządnie to lipiec, sierpień i wrzesień ubiegłego roku spędzone w sieci albo w samochodzie - żeby się udało - zamiast ze swoimi końmi, które w tym czasie umierały z nudów.
Czasem wysoko ustawiona poprzeczka drżała, ale na szczęście nie spadła.
Dla przykładu - szukałem młodych koni do konkursu trenerów, bo w ostatniej chwili dowiedziałem się od hodowców, że te które mi obiecali właśnie kilka dni temu sprzedali - tylko zapomnieli do mnie zadzwonić...
Albo dostarczone roundpeny były inne od zamówionych i te dobre (bezpieczne) trzeba było na dwa dni przez imprezą sprowadzać z drugiego końca Polski...
Albo zaginęła u kuriera przesyłka z wejściówkami czyli opaskami na ręce wysłana z Gdańska...
Zwykłe standardowe potyczki organizatora z niepokorną materią...
Co więc pcha mnie po raz drugi w tę samą stronę i co motywuje?
Najważniejsze są liczne maile uczestników pierwszej edycji z gratulacjami i uwagami - bezcennymi przy dziewiczej imprezie.
Równie ważne kompetencje i pomysły współtwórców programu: Beaty Pajer-Vorwerk, Marka Godziny, Andrzeja Makacewicza i Krzysztofa Skorupskiego, gospodarzy Stajni na Górce – Basi i Heńka Barczyków, Zuzanny Stajno, Wiktorii Pietkiewicz, Moniki i Dominiki Kazoń, i dużej grupy świetnych wolontariuszy pod batutą Celiny i Wieśka Wolaninów wspomaganych przez Martę Jerzak, Patrycję Gałuszkę , Justynę Kirkało, Pawła Grotowskiego, Mariusza i Darka Danisów, Adama Godzinę, Roberta Olejnika i innych, którzy nie rzucali się w oczy, a bez których nie byłoby tak punktualnie i sprawnie.
No i osobista motywacja czyli to, że coraz skuteczniej korzystam z „naturalu” w pracy z końmi, które mają problemy i chciałbym, żeby jak najwięcej osób mogło zaobserwować jak to działa a potem też spróbować.
W nowej edycji informacją i marketingiem zajęła się Marta Gierlińska i za kilka dni to ona ujawni program na pierwszy weekend czerwca 2011.
Czyli 1 marca podniesiemy kurtynę.
Wojtek Ginko
Fundamentalia
Problemy złożonego zachowania się zwierząt są trudnymi i jednocześnie najbardziej fascynującymi zagadnieniami współczesnej zoopsychologii. Obecnie jesteśmy świadkami jak poglądy te radykalnie się zmieniają. Do niedawna zwierzęta traktowano jak bezmyślne automaty, których zachowanie wynikało z „łańcuchów mechanicznie ukształtowanych odruchów”. Ten stosunek do zwierząt ukształtował się pod wpływem dominującego wówczas behawioryzmu, zarówno rosyjskiego (Pawłow I.P.) jak i amerykańskiego (Skinner B.F.). Do dziś szkolenie instruktorów i trenerów jeździectwa w wielu narodowych federacjach jeździeckich ogranicza się do omawiania technik wynikających z podstawowych zasad behawioryzmu, tj. mechanicznego zestawiania bodźców i reakcji z czynnikami wzmacniającymi.
Osiągnięcia współczesnej nauki jak i nagromadzone doświadczenie szkoleniowców pozwalają uznać, że warunkowanie nie jest procesem automatycznym ograniczającym się do tworzenia skojarzeń. Występują tu elementarne formy procesów poznawczych takie jak, np. oczekiwanie, przewidywanie, ocena informacji i inne aspekty ogólnego kontekstu zachowania (Tolman E.C.). Powoduje to weryfikację istniejących /dziś już wiemy, że niekompletnych/ metod szkolenia, które w wielu wypadkach były przyczyną niehumanitarnego traktowania zwierząt.
Z najnowszych doniesień naukowych wiemy, że procesy psychiczne człowieka aż do samoświadomości włącznie miały swoje zasadnicze, choć niedoskonałe zalążki we wcześniejszych formach życia. Mamy coraz więcej informacji o ich pierwotnych przejawach, które kiedyś rezerwowano wyłącznie dla człowieka. Musiały one ewoluować podobnie jak budowa ciała. Zaczynamy wreszcie rozumieć ich prostszą niż nasza, ale niewątpliwie świadomość, inteligencję, wyobraźnię i zdolność porozumiewania się. Są to ważne czynniki sprawcze zachowania się zwierząt (Griffin D.R.). W coraz większym stopniu są one uwzględniane we współczesnych metodach szkolenia i treningu koni.
Poruszana na Zbrosławickim Seminarium tematyka umożliwia uczestnikom prześledzenie transformacji tych poglądów w praktyce. Pozwala na analizę zarówno tradycyjnych jak i najnowszych metod szkolenia. Ścieranie się tych poglądów jest znakiem czasu współczesnej nauki i urzeczywistniania jej osiągnięć w praktyce.
tekst: Dr.Krzysztof Skorupski