Myśląc o koniu - impreza promująca natural horsemanship jako źródło wiedzy dla wszystkich miłośników koni
  • Aktualności
  • Filmy 2011
  • Sprzedaż biletów
  • Wykładowcy
  • Program
    • Fundamentalia
      • Po co ta impreza?
        • Program II Edycji
        • Zawody Trenerów
          • Sędziowie
            • Trenerzy>
              • Mariusz Denis
                • Krzysztof Karpiński
                  • Marcin Mach
                  • Nabór
                  • Wykłady i seminaria
                  • Konsultacje trenerów
                  • Pokazy
                  • Konkursy
                    • Konkurs Fotograficzny
                      • Co potrafi Twój koń
                        • Konkurs graficzny
                          • Konkurs literacki
                          • I Edycja 2010
                          • Jak dojechać?
                            • Noclegi
                            • Kontakt
                            • Dla Prasy

                            Anna Izdebska

                            Moja przygoda z końmi zaczęła sie 15 lat temu w Krakowie. Tam po wielu zmianach i szukaniu swojego miejsca trafiłam pod skrzydła wspaniałego trenera Andrzeja Brehonia. To on nauczył mnie ( już wtedy naturalnie) jak jeździć żeby jedno i drugie czuło sie wspaniale. I tak przeszło nam kilka lat, czynnego uprawiania skoków przez przeszkody, wspólnych wieczorów na oglądaniu naszych jeździeckich zmagań na video...aż doszło do tego, że to trener wiózł mnie do ślubu a nie własny ojciec.

                            Zawsze konie były gdzieś, ponad wszystkim. Niestety, brak możliwości ( jeden koń, czas, małe dzieci) skłoniły mnie do zakończenia czynnego uprawiania skoków, i zrobienia sobie małej przerwy..... I wtedy zobaczyłam jego... Elbasim stał na pastwisku w Kielnarowej i patrzył tymi swoimi dużymi oczami, a jego uszy stykały sie do środka nadając mu jeszcze bardziej orientalny wyraz. Postanowiłam, że będzie mój i za dwa miesiące wiozłam go do stajni. Zaczęło się !! Przywiozłam Elbasima na kurs do Steve'a Halfpenny i dopiero wtedy uświadomiłam sobie, że nic o koniach nie wiem. Dlatego też dopiero wtedy zaczęłam się ich uczyć. Pracujemy jego szkołą, jednocześnie wprowadzając zabawy z klikerem, tresurę i oswajanie. Inspiruje nas także Doma Vaquera, ale to długa "książka", gdzie my na razie jesteśmy na etapie "przedmowy". W tej długiej drodze prowadzi nas całym sercem i duszą, zawsze otwarty i niezwykle doświadczony Marek Brożyński, który pracuje z nami juz ponad dwa lata, i znosi wszystkie nasze dziwactwa:) Drogą naszą jest, zaufanie, więź, miłość , bo tylko dzięki sercu które wkłada się w każdą sekundę pracy a arabem, dostaje się jego serce i przywiązanie.

                            Nasze cele? Iść dalej do przodu, cieszyć się każdym małym krokiem i sprawiać radość innym:)