Opinie uczestników. 23/09/2010
Kilka wrażeń po zawodach: naprawdę super impreza, oby więcej takich, bardzo fajnie zorganizowana, przede wszystkim (abstrahując od koni) bardzo fajnie nagłośnione było (tu ukłony w stronę tego Pana co się tym zajmował), bo rzadko się zdarza tak profesjonalne podejście, pełen szacunek. Wykłady super, zawody rewelacja, co tu dużo pisać, no i wykład dr Millera - rewelacja! jeśli tylko byłaby możliwość, to chętnie pomogę przy organizowaniu następnej takiej imprezy (w miarę możliwości), pozdrawiam, Andrzej więc według mnie, jeżeli chodzi o Stajnię na Górce wszystko było zapięte na ostatni guzik, nie było opóźnień, co się zdarza niemal na każdej imprezie jeździeckiej, moje jedyne zastrzeżenia to dobór trenerów, wiem, że z tym ciężko, bo Myśląc o koniu zbiegło się w czasie z masą hippicznych imprez sportowych, ale może właśnie dlatego następnym razem po prostu warto zwrócić na to uwagę, tak żeby autentycznie mogli przyjechać najlepsi... kolejna kwestia, która bardzo mi się nie podobała, to brak podziękowania i pogratulowania (wyróżnienie w pewien sposób) Wojtka Orlika... no i brak podziękowań za pokaz który dał... on normalnie robi takie pokazy (że podpala się cały) tylko i wyłącznie za konkretną cenę, tutaj zrobił to za darmo i myślę, że mógł czuć się nienajlepiej z faktem, że nie zostało to należycie docenione. Tyle ode mnie, organizacja na prawdę jak na taką imprezę świetna, pomyślał Pan o wszystkim, czapki z głów :) liczę na to, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej, ja będę na pewno Małgorzata Chciałam bardzo podziękować organizatorom za świetny pomysł i dobrą organizację. Te 3 dni były niesamowite. Wszystkie atrakcje były ciekawe ale szczególnie zawody trenerów. Mam nadzieję, że podobna impreza zostanie zorganizowana w przyszłym roku. Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam. Joanna Przez trzy dni byłam szczęśliwym widzem imprezy w Zbrosławicach i jestem jak najbardziej za tym, aby za rok był bis. Powiedział Pan w niedzielę, że uwagi od nas - widzów i uczestników - będą Państwu pomocne, więc chciałabym coś od siebie napisac. 1. Bilety - papierowa bransoletka na całe trzy dni to ryzyko. W takim zabieganiu z jednego elementu programu na drugi może przedrzeć się, spaść z ręki, zgubić, a spore pieniadze za bilet razem z nią. Sama bardzo pilnowałam swojej. Radziłabym za rok bransoletki plastikowe z zapięciem, może jakiś znaczek do przypięcia na ubranie, albo po prostu porządne "normalne" bilety. 2. Godziny - bogactwo programu godne pochwały, ale części płatne (sesje trenerów) w piątek, a zwłaszcza w sobotę kończyły się późno. Dla osób z samochodem lub nocujących na miejscu to nie kłopot, ale moi rodzice i ja jeździliśmy z Gliwic - wracaliśmy ostatnimi autobusami, co nie jest zbyt pewne, a nocować na miejscu mieszkając tak blisko byłoby trochę dziwnie. W niedzielę na godz. 8 rano przyjechaliśmy na czas, ale bardzo zmęczeni i niewyspani. Konie to moja pasja, więc miałam motywację i nie żałuję wysiłku, ale go odczułam. Nie wszyscy zdobyli się na to - myślę, że dlatego w niedzielę rano było mało osób. 3. Nagłośnienie - w hali Na Górce bardzo dobre, podczas pokazów na ujeżdżalni obok - fatalne. Mikrofon nagłaśniał na halę i w efekcie np. pan Makacewicz był słyszalny bez mikrofonu, a nie z nim. Poza tym w ośrodku Pana Jońcy pan Makacewicz komentując pokaz pana Sawki mikrofonu nie miał, tak jak i pani Tomczak-Wrona, prezentując malującą klacz. Trzeba by było, aby każda taka występująca osoba miała dobry mikrofon pod ręką. 4. Ośrodek Pana Jońcy - na pokazie "Pokaż co potrafi twój koń", ludzie sobie zasłaniali i były wymiany zdań. Ja znalazłam sobie kąt, ale mówię, co widziałam. Oczywiscie za tamtą halę odpowiada pan Jońca, ale dobrze byłoby za rok przygotować widownię - miejsca do siedzenia. Nagłośnienie w tamtej hali było koszmarne, mało co rozumiałam - dobrze, że znałam większość zawodników, ale nie każdy zna. Mam nadzieję, że ten punkt widzenia uczestnika imprezy Państwu pomoże. Nie jest mym zamiarem wytykać błędy, lecz pomóc w ulepszeniu wydarzenia, żeby za rok było jeszcze lepiej. Z poważaniem Eleonora Wyjeżdżaliśmy tuż po zakończeniu wykładu, nie zdążyłem pożegnać się i podziękować za to przełomowe przedsięwzięcie. Dla nas zajmujących się tematem układania i treningu koni od kilku lat- wyśmienita okazja do słuchania, podpatrywania, a przede wszystkim inspirowanego myślenia. Poznania wspaniałych ludzi. Cieszy uznanie widzów dla Pawła, to co mógł zaprezentować- wiemy o błędach i potknięciach, debiut- to wynik gigantycznej pracy jaką wykonuje. Będąc w klasie maturalnej trenuje pięć koni- wszystkie wcześniej sam naturalnie zajeździł. Wichra którego prezentował- najpierw w treninu skokowym z wędzidłem "trochę" popsuł- koń był nie do zatrzymania na przeszkodach. Cierpliwie odrabiając ze sznurkami doszedł do lepszego z nim porozumienia. Pozdrawiam i do zobaczenia najpóźniej za rok Wojtek Seminarium i cała impreza udała się na medal. Jestem bardzo zadowolona i ciesze się, że mogłam tam być. pozdrawiam Natalia Miałam przyjemność pierwszego kontaktu (poza literaturą) z naturalnym jeździectwem na inprezie "Myśląc o koniu" w Zbrosławicach. Choć musiałam przejechać prawie całą Polskę (9 godzin w aucie) - nie żałuję, bo warto było. Wspaniała impreza! Zawierała duży walor edukacyjny przy dobrej zabawie i dreszczyku emocji w sportowej konkurencji 4 trenerów. Dodatkowo przemiła atmosfera. Spędziłam wspaniale trzy dni, nauczyłam się trochę i zachwyciłam ideą naturalnego jeździectwa. Teraz chcę wiedzieć i umieć więcej. Chwała organizatorom !!! Mały dysonans stanowiło zaniedbanie troski o właściwe podłoże i przygotowanie pomocy w I części pokazu nauczania konia wchodzenia do przyczepki. Zaowocowało to upadkiem i zranieniem konia. A szkoda bo forma wspaniała - można było się wiele nauczyć podstaw o tym czym jest natualne jeżdziectwo. Zdecydowanie lepsza niż wykład ze zdjęciami czy filmami wideo. Super Hitem była możliwość obserwowania trenerów przy pracy. Szczególnie cenne - równoczesne słuchanie komentarza p. Moniki Damec. Szkoda, że tylko ona zdecydowała sie komentować całość swojej pracy z koniem. Na nastepną taką imprezę przyjadę na pewno, mam nadzieję już nie taka "zielona". Katarzyna "Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!" odpowiadając na zamieszczony cytat powiem, iż jesteśmy często porażeni masą mięśni , ich siły i mocy , a nauczenie wieloletnim doświadczeniem, iż siłą można każdego i wszystko pokonać , startujemy z niewłaściwego punktu ... Dzięki Takim imprezom jak Ta, możemy nauczyć się dokonywać rzeczy wielkich delikatniością i wyczuciem :-))) ! również dzięki Takim ludziom jak Monika Damec nie czuję się już wyobcowana i samotna myśląc i dążąc do wzajemnej harmonii z koniem za pomocą łagodnych nieinwazyjnych metod nareszcie mam z Kim rozmawiać o emocjach i rozwoju koni o ich osobowości rozmawiać na żywo :-) a jak miałam okazję zobaczyć i sfilmować Takich Wspaniałych Ludzi jest więcej :-) jeszcze raz dziękuję za chęci i starania dzięki , którym mogliśmy nawzajem się edukować, dzielić własnymi doświadczeniami, bez zbędnej rywalizacji , co we wspaniałym stylu pokazali Instruktorzy podczas Konkursu, przedkładając dobro konia nad zwycięstwo :-) B r a w o ! ! ! Po powrocie do domu zaczęłam ćwiczyć z moimi końmi ... miękkie oddawanie głowy ... krzyżowanie zadnich nóg ... potem przednich ... na obie strony oczywiście ... opuszczanie łba od delikatnego masażu przy uszach ... no i udało się ! ... to działa jak bardzo przydaje się znajomość tak delikatnych technik oddziaływania , wzajemne relacje stają się przyjemne i komfortowe ... przenoszę nowe metody na naukę psów ... z duzo większą delikatnościa i o wiele mniejszymi bodźcami na nie oddziaływuję ... osiągam cel .... niestety nie zawsze Ewa Alicja Jeszcze raz pragniemy podziekować za informację i zaproszenie nas na imprezę "Myśląc o koniu". Treści prezentowane na niej były bardzo ciekawe i mamy nadzieję, że bedziemy umieli z nich skorzystać. Dziękujemy i pozdrawiamy Agata i Grzegorz Miler CommentsLeave a Reply | UWAGA KONKURS!
ArchiwumJuly 2011 KategorieAll PATRONI MEDIALNI
PARTNERZY
Dofinansowano
z Funduszu Prewencyjnego PZU Życie SA |